Pisz Pisz – platforma publicystyczna

12 października 2010

Mundur

Filed under: Ubrania — Tagi: , , — admin @ 11:12

Mali chłopcy bardzo często widząc policjanta, strażaka, górnika, wojskowego czy marynarza w mundurze zachwycają się i mówią, że gdy dorosną, chcieliby taki mundur i taki zawód. Chociaż nie rozumieją jeszcze obowiązków związanych z tym mundurem i zawodem, pociąga ich chyba odmienność stroju wyróżniającego się w tłumie.

Starsi chłopcy są już rozumniejsi, ale też mówią i często myślą o takim zawodzie, który wyróżnia – to cecha młodości i fantazji, jeszcze nie rozwaga. A mundur rzeczywiście wyróżnia, ale niesie też obowiązki. (więcej…)

5 marca 2010

Jak sprzedawać meble dziecięce?

Filed under: Meble wypoczynkowe — Tagi: , — admin @ 10:25

Wśród klientów kupujących meble dla dzieci można zaobserwować dwie skrajne postawy. Jedna z nich odznacza się całkowitym brakiem krytycyzmu i chęcią jak najszybszego dokonania zakupu, druga natomiast przesadną powolnością w podejmowaniu decyzji. Prawdę mówiąc, obie grupy klientów bywają trudne w rozmowie, może dlatego, że meble dziecięce to bardzo specyficzna grupa towarów. Wśród klientów kupujących „na pośpiech” zauważyłem dwie podgrupy: pierwsza podchodzi to zakupów z taką niechęcią, że główną motywacją jest pragnienie szybkiego zakończenia sytuacji, w której źle się czują. Druga podgrupa natomiast, zachwyciwszy się pierwszym lepszym egzemplarzem, nie ma już ochoty na jakiekolwiek porównania – czy to cenowe, czy jakościowe.

Bywa oczywiście i tak, że klient, zdecydowany na produkty konkretnej firmy, np. meble Bellamy, nie chce szukać dalej, bo jest przekonany do sprawdzonej już jakości, i wtedy pełen szacun – znam konkret i wiem, że ta osoba będzie wracać po mebelki tej właśnie firmy. Trudno się natomiast porozumieć z klientami ciągle niezdecydowanymi. W każdym egzemplarzu, każdej firmy potrafią doszukać się czegoś ich zdaniem niewłaściwego, i szczerze mówiąc po kilku(nastu) takich skrytykowanych meblach nie wiem już sam, jakimi argumentami się posługiwać. A szef – wiadomo – nie będzie pytał o trudnych klientów, tylko zapyta, ile sztuk sprzedałem. I jak tu sobie poradzić z taką sytuacją?

Powered by WordPress